7 grudnia 2016

Projekt pod lupą – 10 najlepszych projektów nowoczesnych domów


Dzisiaj w pod lupę weźmiemy najlepsze projekty domów nowoczesnych, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem inwestorów.

Na początku spróbuje odpowiedzieć na pytanie: „Czym charakteryzuje się dom nowoczesny?”.

Nowoczesny dom często kojarzony jest z płaskim dachem i dużymi przeszkleniami. Jednak to jest jedynie stereotyp. Dom o nowoczesnych kształtach niekoniecznie musi posiadać płaski dach. Architekci zdają sobie sprawę z obowiązujących przepisów, gdzie wiele gmin zabrania budowy domu z płaskim dachem i tworzą projekty nowoczesnych domów jednorodzinnych z dachami, o kącie nachylenia 30-45°.

CZYTAJ DALEJ
30 listopada 2016

Stan zero osiągnięty

Kto śledzi mój profil na Instagramie ten wie, że na Orzeszkowym Polu w końcu się dzieje. Początkiem października został wytyczony budynek i wówczas machina ruszyła. 10 października mieliśmy już wielką dziurę na działce. Radość ogromna. Niestety ze względu na pracę i porę roku, gdzie o 17.00 jest już ciemno, nadzór budowlany odbywa się tylko w weekendy. Niemniej taki system nie jest zły, gdy ma się zaufaną ekipę budowlaną, a i efekty prac co tygodniowe są bardziej widoczne :)

CZYTAJ DALEJ
16 listopada 2016

Tani domek – czyli jaki? #1 Projekt


Dla wielu osób podstawowym kryterium, którym kierują się przy wyborze projektu domu, jest koszt budowy. Wybierając gotowy projekt mamy przynajmniej orientację ile kosztować będzie nas budowa danego domu i jakie są różnice w kosztach pomiędzy innymi projektami danej pracowni architektonicznej. Jednak daleka byłabym od porównywania kosztów dwóch różnych pracowni ponieważ zupełnie inaczej mogą być liczone kosztorysy, a poza tym niestety wiele z nich jest zaniżonych lub nie są one aktualizowane. Trochę gorzej wygląda sprawa przy indywidualnym projektowaniu domu. Co zrobić by koszt jego budowy nas nie przerósł? Dla pocieszenia dodam, że już na etapie projektu można sprawdzić, czy dany budynek będzie ekonomiczny w realizacji. Dlatego w pierwszej części (tak, tak z czasem pojawią się kolejne) skupię się na projekcie.
CZYTAJ DALEJ
28 października 2016

Projekt pod lupą – 10 najlepszych projektów na wąską działkę


Dziś pierwszy post z cyklu „Projekt pod lupą” w zupełnie nowej odsłonie. Jak już wiecie uwielbiam przeglądać projekty domów gotowych. Mimo iż swój mam już wybrany i właśnie realizuję jego budowę, to systematycznie przeglądam nowości, jakie wypuszczają biura projektowe. A jest ich, co roku po kilka na jedno biuro. Dlatego postanowiłam przedstawić Wam więcej niż tylko jeden projekt na raz. Będzie to moje top 10 projektów gotowych w danej kategorii.

CZYTAJ DALEJ
16 października 2016

Projekt na zamówienie


Czy kupno gotowego projektu to zawsze lepszy pomysł niż zlecenie wykonania indywidualnego projektu dopasowanego do naszych potrzeb? Wybór gotowych projektów jest ogromny, ale czy zawsze znajdziemy to czego szukamy?

Katalogi gotowych projektów kuszą nas pięknymi wizualizacjami zarówno elewacji jak i wnętrz. Niejednokrotnie możemy nawet wirtualnie pospacerować sobie po takim domu, zobaczyć jak słońce będzie opływało nasz dom w ciągu dnia, czy dobrać sobie kolory elewacji i dachu. Wszystkie te zabiegi skutecznie zwabiają inwestorów. W dodatku mniej więcej wiemy z jakimi kosztami powinniśmy się liczyć oraz taki projekt jest zdecydowanie tańszy niż indywidualny. Ale czy na pewno? Otóż nie! Projekt gotowy tak naprawdę nie jest projektem dopóki nie poddamy go adaptacji u uprawnionego architekta o czym pisałam TUTAJ. Tam też znajdziecie z jakimi dodatkowymi kosztami trzeba się liczyć.

CZYTAJ DALEJ
8 października 2016

Rocznica

Pierwsza rocznica bloga

Właśnie mija pierwsza rocznica od pojawienia się pierwszego wpisu na Orzeszkowym Polu. Od tego czasu pojawiło się trochę wpisów poradnikowych, postów z rożnego rodzaju inspiracjami, a nawet kilka przepisów. Nie będę przedstawiać żadnych statystyk bo nie dla statystyk tutaj jestem. Dla mnie każdy jeden czytelnik jest bardzo ważny.

Poznałam kilka fantastycznych osób (póki co tylko wirtualnie, ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni). Dzięki prowadzeniu bloga trafiłam na bardzo ciekawe i inspirujące blogi o których wcześniej nie słyszałam.

CZYTAJ DALEJ
17 września 2016

Usytuowanie domu wg stron świata



W dzisiejszym poście chciałam zwrócić Wam uwagę na rozkład pomieszczeń i usytuowanie ich względem stron świata. Jest to sprawa bardzo istotna, a mimo to często pomijana zarówno przez nieświadomych inwestorów, jak i (o zgrozo) przez architektów.

CZYTAJ DALEJ
12 września 2016

Akcja przeprowadzka - Pokój dzienny


Po krótkiej przerwie zapraszam Was do naszego „salonu”. Na całe szczęście w tym pomieszczeniu nie mieliśmy dużo do roboty. Zostały wymienione panele na nowe (na koszt właścicieli mieszkania), a nam zostało zaszpachlowanie dziur po wkrętach i pomalowanie ścian. Do malowania wybraliśmy farbę Tikkurila Pure White. Farba ogólnie OK. Krycie średnie, trzeba było pomalować 2-3 razy, a zakrywaliśmy kolor wanilii, ale ma ładny odcień bieli - jasny, czysty, chłodny, bez szarych czy żółtych tonów. Na koniec wstawiliśmy nasze stare meble. Meblościanka została zakupiona już kilka lat temu w BRW za niecałe 500zł oraz narożnik z mebli Agata, a konkretnie Astra II firmy Odrodzenie – również ma z 3-4 lata. 

CZYTAJ DALEJ
24 sierpnia 2016

Z wizytą – W letnim domu Victorii Hagan


 

Lato zmierza ku schyłkowi, a ja dzisiaj zapraszam Was do niesamowitego domu należącego do projektantki wnętrz Victorii Hagan, który znajduje się na Nantucket – piaszczystej, bezleśnej wyspie u wybrzeża stanu Massachusetts w USA. Dom wypełniony jest kolorami z palety jasnych i neutralnych zaakcentowany niebieskimi plamami koloru, które doskonale odzwierciedlają klasyczny styl wyspy. Wnętrze domu jest niezwykle eleganckie i przytulne. Lato trwaj :))
CZYTAJ DALEJ
15 sierpnia 2016

W poszukiwaniu ekipy budowlanej


Dzisiejszy post będzie o zmaganiach jakie przeszliśmy przy wyborze odpowiedniej ekipy budowlanej. Postaram podpowiedzieć Wam kiedy rozpocząć poszukiwania, skąd brać namiary na firmy oraz o co się pytać.
Pewnie zauważyliście słowo „zmachaniach” w wstępie. Tak, tak to początkowo była droga przez mękę oraz chwile załamania i zwątpienia. Dlaczego? Otóż pierwsze dwie wyceny opiewały na taką kwotę, że myśleliśmy, że porywamy się z motyką na słońce. A dom wyszedłby co najmniej drugie tyle, niż to co przewiduje kosztorys. Dodatkowo ciężko było znaleźć namiary na firmy, bo większość osób nie polecało swoich budowlańców, bo byli z nich niezadowoleni.
Tak więc po chwili zwątpienia zakasałam rękawy i zaczęłam działać! I wierzcie mi, że jak się chce to można. W końcu znaleźliśmy odpowiednią ekipę, ale łatwo nie było. Była to ostania ekipa budowlana na mojej liście, czyli ósma.

Kiedy zacząć szukać naszej ekipy budowlanej?
Minimum pół roku wcześniej, a najlepiej nawet rok. My chcemy budować na jesień i zaczęliśmy szukać w marcu. I to był ostatni dzwonek na ten termin. Dobre ekipy budowlane mają wyprzedzenie min. półroczne. Jasne, że uda nam się znaleźć ekipę na już, ale będzie albo tak drogo, albo tak kiepskiej jakości, że nikt ich nie chce. No chyba, że mamy farta i wbiliśmy się w termin, bo ktoś odpadł. Jednak zdarzają się sezony tak obfite w nowe budowy, że trzeba poczekać nawet 2 lata na dobrą ekipę. Aby wycenić projekt to musimy go posiadać i tu nie chodzi o rzuty, tylko głównie o konstrukcję, czyli jak jest budynek zbrojony, jakie są fundamenty i jaka konstrukcja dachu. Czyli nie wystarczy nam „projekt” jaki znajdziemy na stronie internetowej. Jeżeli mamy kupiony gotowy projekt i wprowadzamy w nim zmiany, to jeżeli nie są to zmiany istotne np. że dobudowujemy garaż, powiększamy dom, dobudowujemy piwnicę to możemy dać wycenić ten projekt równocześnie z adaptacją. Tylko musimy pamiętać, żeby podsiadać jakąś kopię do wyceny, chociaż często otrzymamy ją na płytce CD z biura projektowego.

Skąd wziąć namiary na ekipy budowlane - czyli jak szukać?
Są różne szkoły i metody. My wybraliśmy najprostszą, eliminującą milion wysłanych zapytań i niepotrzebnych spotkań. Czyli rozpytywanie wśród znajomych. Jednak mimo to, jak już pisałam i tak 2 wyceny były z kosmosu, a część znajomych stwierdziło, że mieli ekipy, ale by ich nikomu nie poleciło bo byli z nich niezadowoleni, albo źle pracowali, albo niedotrzymywani terminów, naciągali na kasę itp. Kilka namiarów mieliśmy od architektów u których byliśmy wyceniać projekt do adaptacji. Wówczas pytaliśmy się czy nie mają kogoś sprawdzonego. Takim sposobem otrzymaliśmy kilka wizytówek, ale czy te osoby były faktycznie godne zaufania, czy tylko architekci mieli z nimi jakiś układ? Wydaje nam się, że nie, ale tego nie byliśmy w stanie sprawdzić. Ostatecznie wybraliśmy ekipę, której namiar zdobyłam od osoby, która prowadzi dziennik na mojabudowa.pl Tam widząc, że osoba jest z Śląska, podejrzewając, że gdzieś z moich okolic, napisałam maila z prośbą czy nie ma jakichkolwiek fachowców do polecenia. Po kilku dniach otrzymałam odpowiedź i jak się okazało ekipa ta była strzałem w dziesiątkę. Tak więc, dziękuję Madziu :)
Jak jeszcze można szukać? Niektórzy wysyłają w ciemno zapytania, biorąc namiary np. z książki typu panorama firm. Wówczas jednak proszą, aby firma podała namiary na osoby u których ostatnio budowała lub zaprosiła na budowę.
Jeszcze inni pukają do drzwi nowo wybudowanych i pytają o ekipę, która im ten dom wybudowała.

Budowa kompleksowa czy etapami?
Większość osób powie Wam, że najlepiej budować kompleksowo. Ja osobiście nie jestem przekonana do takiej opcji z jednego bardzo ważnego powodu – kosztów (bardzo nie lubię przepłacać :P). Kompleksowa usługa kosztuje naprawdę sporo. Żadna firma nie robi wszystkiego sama od A do Z nawet jeżeli tak deklaruje. Pozostałe prace odbywają się na zasadzie podwykonawstwa, a  usługę pośrednictwa mamą ukrytą w kosztach. Nie powiem, jest to niesamowita wygoda, mamy jedną osobę z którą wszystko załatwiamy i nie musimy się o nic martwić. Jeżeli sami będziemy szukać sobie pozostałych wykonawców na pewno na tym sporo zaoszczędzimy. Jednak wymaga to bardzo dużo czasu. Budowa etapami będzie nas kosztować nawet o połowę mniej, ale też będziemy się budować z kilka miesięcy dłużej, bo musimy sami zagrać terminy różnych ekip, które wcześniej musimy sobie znaleźć i zarezerwować. Z pewnością słyszeliście głosy, że budując kompleksowo firma świadcząca nam usługi nie może się migać od niedoróbek ponieważ to oni sprawują pieczę nad podwykonawcami. Jednak nie do końca jest to prawdą, zdarza się, że i tak są przepychanki i zwalanie odpowiedzialności na inną firmę.

O co pytać i jak powinna wyglądać wycena?
Po pierwsze zastanówcie się do jakiego etapu chcecie wycenę. My wycenialiśmy tylko SSO.
Przede wszystkim w wycenie powinniśmy mieć podział na robociznę i materiał osobno. Jeżeli nie planujecie kompleksowej budowy to możecie prosić o wycenę samej robocizny. Ponieważ na wycenę z materiałem trzeba dłużej czekać, a wygląda to tak, że firma budowlana wysyła zestawienie materiałów do jednej wybranej przez siebie hurtowni. A taką wycenę materiałów możecie zrobić sobie sami na późniejszym etapie – porozsyłać do wszystkich okolicznych hurtowni, tylko musicie zaznaczyć, że cena ma być z transportem i gdzie, bo zdarza się, że transport przewyższy wartość zamówienia.
Wycena powinna być podzielona na etapy (jak stan zero, mury parteru, strop, dach, ścianki działowe itd.) i powinno być wyszczególnione co w nią wchodzi. Jednak ciężko zmusić do tego firmy, szczególnie te mniejsze. Mimo moich próśb i tak połowa wycen to była podana tylko kwota. Z góry takie wyceny odrzuciliśmy.
Zawsze pytajcie, czy cena zawiera sprzęt taki jak koparka, dźwig (jeżeli jest potrzebny) ponieważ budowlańcy często ukrywają fakt, że wycena zawiera samą robociznę bez sprzętu. A jak się sami przekonacie robi to różnicę na minimum kilka tyś. zł.
Czy podana kwota jest kwotą brutto, czy netto? Większość cen jest kwotami netto, ale zdarza się, że firma podaje kwotę brutto. Ja miałam właśnie dwie wyceny podane już z podatkiem VAT. Wprawdzie jest to tylko 8%, ale na takich kwotach robi to znaczną różnicę.
Czy wycena zawiera szalunki, stemple? W większości przypadków sami będziemy musieli sobie zakupić drewno na szalunki i stemple, ale nie zawsze, więc warto o to pytać.
Czy firma sama załatwia sobie blaszak, toi toi i kto ponosi koszty?
Czy podana kwota jest kwotą maksymalną? Często nie. Większość firm zaniży robociznę tylko po to by złapać klienta, a później będzie Wam udowadniać, że jednak tych metrów jest więcej i trzeba więcej zapłacić. Jedynie firma, którą wybraliśmy powiedziała, że jest to kwota maksymalna. Liczą sobie z górką by później nie było przykrych niespodzianek.
Możecie pytać też z jakimi hurtowniami firma współpracuje, czy mają jakieś zniżki? Jakie etapy wykonują sami, a jakie zlecają podwykonawcom?

Na koniec klika moich uwag. 
Niektóre firmy będą naciskać na spotkanie na zasadzie, że mają wycenę, ale dopiero na spotkaniu ją podadzą i omówią. OK jeżeli macie kilka firm z polecenia to spotykajcie się, rozmawiajcie, pytajcie, bo może ktoś wyceni Was na kilka tysięcy więcej, ale będzie mu dobrze patrzyć z oczu, widać,  że zna się na rzeczy, że wnikliwie przejrzał Wasz projekt. Natomiast jeżeli szukacie w ciemno to bez sensu spotykać się z milionem osób, szczególnie, że wycena może opiewać na taką kwotę, że nawet nie ma tu o czym rozmawiać. Wówczas zbierajcie wyceny, a umówcie się na rozmowę tylko np. z wybraną piątką. Zaoszczędzicie wówczas swój czas i tej drugiej strony.

Na spotkaniu sprawcie, czy osoba przyjrzała się Waszemu projektowi, czy tylko rzuciła okiem na zasadzie - tyle metrów to będzie taka kwota. No bo niestety tak też wygląda wycena, a później się okazuje, że nie policzył sobie tego czy tamtego.

Jeżeli macie okna kolankowe, świetliki dachowe lub jeszcze inne „nowości” to pytajcie, czy osoba miała z tym kontakt. My mamy okna kolankowe i mimo że są one już jakiś czas na rynku to mało, która firma  je kiedykolwiek montowała.

Różnice w wycenie na samym stanie surowym otwartym mogą być spore i nie chodzi tu o 1-2 tys., ani też 10 tyś, ale nawet o 100tyś! Dlatego warto mieć kosztorys z biura projektowego, wówczas wiecie do jakiej kwoty dążycie i szukajcie tak długo, aż kwota będzie dla Was akceptowalna.


Wszystkim, którzy planują rozpoczęcie budowy życzę owocnych poszukiwań i mnóstwa cierpliwości :P
CZYTAJ DALEJ
3 sierpnia 2016

Akcja przeprowadzka - Metamorfoza łazienki

Akcja przeprowadzka Metamorfoza łazienki before after przed po remont

Dzisiaj chcę Wam przedstawić naszą metamorfozę łazienki. Efekt jaki udało nam się osiągnąć zaskoczył nas ogromnie. Szczególnie, że jak już wcześniej wspominałam, remont robimy niskim nakładem finansowym. Różowa łazienka (o zgrozo!) była w opłakanym stanie i wymagała największego nakładu naszej pracy. Kafelki były popękane, poobijane i w dodatku w dwóch kolorach i wielkościach. Niektóre same odchodziły od ściany. Na podłodze położona była brzydka wykładzina PCV z jeszcze gorszą listwą przypodłogową. Dopełnieniem tego była duża umywalka, która stała zaraz na wejściu, całkowity brak półek na kosmetyki oraz rury do podłączenia pralki, które nie zostały w żaden sposób zamaskowane. A więc jak widzicie czekał nas ogrom pracy.

CZYTAJ DALEJ
26 lipca 2016

Akcja przeprowadzka - Sypialnia

Nasza sypialnia z szafą pax ikea, aspelund, łóżkiem askvoll w stylu hamptons


Dziś uchylam rąbka tajemnicy naszej sypialni. Wprawdzie na pierwszy ogień miała iść łazienka bo w sypialni operacja jeszcze trwa, ale nie mogłam się doczekać, żeby pokazać Wam chociaż kawałek. Miała ona mieć charakter trochę loftowy, industrialny. Oczami wyobraźni widziałam jedną ciemnoszarą ścianę i resztę w delikatnej szarości. Łóżko miało być zrobione z palet jak w mandalowym mieszkaniu.


CZYTAJ DALEJ
TOP

W oczekiwaniu świąt - kalendarz adwentowy

W oczekiwaniu świąt - kalendarz adwentowy
Zbliża się cudowny okres świąt, a dokładnej okres adwentu, tak mało popularny w Polsce. Dla mnie to bardzo wyjątkowy czas. W tym poście chciałam przedstawić Wam kilka propozycji na kalendarz adwentowy by móc pełniej poczuć tą cudowną atmosferę bożonarodzeniową.