24 sierpnia 2016

Z wizytą – W letnim domu Victorii Hagan


 

Lato zmierza ku schyłkowi, a ja dzisiaj zapraszam Was do niesamowitego domu należącego do projektantki wnętrz Victorii Hagan, który znajduje się na Nantucket – piaszczystej, bezleśnej wyspie u wybrzeża stanu Massachusetts w USA. Dom wypełniony jest kolorami z palety jasnych i neutralnych zaakcentowany niebieskimi plamami koloru, które doskonale odzwierciedlają klasyczny styl wyspy. Wnętrze domu jest niezwykle eleganckie i przytulne. Lato trwaj :))

CZYTAJ DALEJ
15 sierpnia 2016

W poszukiwaniu ekipy budowlanej


Dzisiejszy post będzie o zmaganiach jakie przeszliśmy przy wyborze odpowiedniej ekipy budowlanej. Postaram podpowiedzieć Wam kiedy rozpocząć poszukiwania, skąd brać namiary na firmy oraz o co się pytać.
Pewnie zauważyliście słowo „zmachaniach” w wstępie. Tak, tak to początkowo była droga przez mękę oraz chwile załamania i zwątpienia. Dlaczego? Otóż pierwsze dwie wyceny opiewały na taką kwotę, że myśleliśmy, że porywamy się z motyką na słońce. A dom wyszedłby co najmniej drugie tyle, niż to co przewiduje kosztorys. Dodatkowo ciężko było znaleźć namiary na firmy, bo większość osób nie polecało swoich budowlańców, bo byli z nich niezadowoleni.
Tak więc po chwili zwątpienia zakasałam rękawy i zaczęłam działać! I wierzcie mi, że jak się chce to można. W końcu znaleźliśmy odpowiednią ekipę, ale łatwo nie było. Była to ostania ekipa budowlana na mojej liście, czyli ósma.

Kiedy zacząć szukać naszej ekipy budowlanej?
Minimum pół roku wcześniej, a najlepiej nawet rok. My chcemy budować na jesień i zaczęliśmy szukać w marcu. I to był ostatni dzwonek na ten termin. Dobre ekipy budowlane mają wyprzedzenie min. półroczne. Jasne, że uda nam się znaleźć ekipę na już, ale będzie albo tak drogo, albo tak kiepskiej jakości, że nikt ich nie chce. No chyba, że mamy farta i wbiliśmy się w termin, bo ktoś odpadł. Jednak zdarzają się sezony tak obfite w nowe budowy, że trzeba poczekać nawet 2 lata na dobrą ekipę. Aby wycenić projekt to musimy go posiadać i tu nie chodzi o rzuty, tylko głównie o konstrukcję, czyli jak jest budynek zbrojony, jakie są fundamenty i jaka konstrukcja dachu. Czyli nie wystarczy nam „projekt” jaki znajdziemy na stronie internetowej. Jeżeli mamy kupiony gotowy projekt i wprowadzamy w nim zmiany, to jeżeli nie są to zmiany istotne np. że dobudowujemy garaż, powiększamy dom, dobudowujemy piwnicę to możemy dać wycenić ten projekt równocześnie z adaptacją. Tylko musimy pamiętać, żeby podsiadać jakąś kopię do wyceny, chociaż często otrzymamy ją na płytce CD z biura projektowego.

Skąd wziąć namiary na ekipy budowlane - czyli jak szukać?
Są różne szkoły i metody. My wybraliśmy najprostszą, eliminującą milion wysłanych zapytań i niepotrzebnych spotkań. Czyli rozpytywanie wśród znajomych. Jednak mimo to, jak już pisałam i tak 2 wyceny były z kosmosu, a część znajomych stwierdziło, że mieli ekipy, ale by ich nikomu nie poleciło bo byli z nich niezadowoleni, albo źle pracowali, albo niedotrzymywani terminów, naciągali na kasę itp. Kilka namiarów mieliśmy od architektów u których byliśmy wyceniać projekt do adaptacji. Wówczas pytaliśmy się czy nie mają kogoś sprawdzonego. Takim sposobem otrzymaliśmy kilka wizytówek, ale czy te osoby były faktycznie godne zaufania, czy tylko architekci mieli z nimi jakiś układ? Wydaje nam się, że nie, ale tego nie byliśmy w stanie sprawdzić. Ostatecznie wybraliśmy ekipę, której namiar zdobyłam od osoby, która prowadzi dziennik na mojabudowa.pl Tam widząc, że osoba jest z Śląska, podejrzewając, że gdzieś z moich okolic, napisałam maila z prośbą czy nie ma jakichkolwiek fachowców do polecenia. Po kilku dniach otrzymałam odpowiedź i jak się okazało ekipa ta była strzałem w dziesiątkę. Tak więc, dziękuję Madziu :)
Jak jeszcze można szukać? Niektórzy wysyłają w ciemno zapytania, biorąc namiary np. z książki typu panorama firm. Wówczas jednak proszą, aby firma podała namiary na osoby u których ostatnio budowała lub zaprosiła na budowę.
Jeszcze inni pukają do drzwi nowo wybudowanych i pytają o ekipę, która im ten dom wybudowała.

Budowa kompleksowa czy etapami?
Większość osób powie Wam, że najlepiej budować kompleksowo. Ja osobiście nie jestem przekonana do takiej opcji z jednego bardzo ważnego powodu – kosztów (bardzo nie lubię przepłacać :P). Kompleksowa usługa kosztuje naprawdę sporo. Żadna firma nie robi wszystkiego sama od A do Z nawet jeżeli tak deklaruje. Pozostałe prace odbywają się na zasadzie podwykonawstwa, a  usługę pośrednictwa mamą ukrytą w kosztach. Nie powiem, jest to niesamowita wygoda, mamy jedną osobę z którą wszystko załatwiamy i nie musimy się o nic martwić. Jeżeli sami będziemy szukać sobie pozostałych wykonawców na pewno na tym sporo zaoszczędzimy. Jednak wymaga to bardzo dużo czasu. Budowa etapami będzie nas kosztować nawet o połowę mniej, ale też będziemy się budować z kilka miesięcy dłużej, bo musimy sami zagrać terminy różnych ekip, które wcześniej musimy sobie znaleźć i zarezerwować. Z pewnością słyszeliście głosy, że budując kompleksowo firma świadcząca nam usługi nie może się migać od niedoróbek ponieważ to oni sprawują pieczę nad podwykonawcami. Jednak nie do końca jest to prawdą, zdarza się, że i tak są przepychanki i zwalanie odpowiedzialności na inną firmę.

O co pytać i jak powinna wyglądać wycena?
Po pierwsze zastanówcie się do jakiego etapu chcecie wycenę. My wycenialiśmy tylko SSO.
Przede wszystkim w wycenie powinniśmy mieć podział na robociznę i materiał osobno. Jeżeli nie planujecie kompleksowej budowy to możecie prosić o wycenę samej robocizny. Ponieważ na wycenę z materiałem trzeba dłużej czekać, a wygląda to tak, że firma budowlana wysyła zestawienie materiałów do jednej wybranej przez siebie hurtowni. A taką wycenę materiałów możecie zrobić sobie sami na późniejszym etapie – porozsyłać do wszystkich okolicznych hurtowni, tylko musicie zaznaczyć, że cena ma być z transportem i gdzie, bo zdarza się, że transport przewyższy wartość zamówienia.
Wycena powinna być podzielona na etapy (jak stan zero, mury parteru, strop, dach, ścianki działowe itd.) i powinno być wyszczególnione co w nią wchodzi. Jednak ciężko zmusić do tego firmy, szczególnie te mniejsze. Mimo moich próśb i tak połowa wycen to była podana tylko kwota. Z góry takie wyceny odrzuciliśmy.
Zawsze pytajcie, czy cena zawiera sprzęt taki jak koparka, dźwig (jeżeli jest potrzebny) ponieważ budowlańcy często ukrywają fakt, że wycena zawiera samą robociznę bez sprzętu. A jak się sami przekonacie robi to różnicę na minimum kilka tyś. zł.
Czy podana kwota jest kwotą brutto, czy netto? Większość cen jest kwotami netto, ale zdarza się, że firma podaje kwotę brutto. Ja miałam właśnie dwie wyceny podane już z podatkiem VAT. Wprawdzie jest to tylko 8%, ale na takich kwotach robi to znaczną różnicę.
Czy wycena zawiera szalunki, stemple? W większości przypadków sami będziemy musieli sobie zakupić drewno na szalunki i stemple, ale nie zawsze, więc warto o to pytać.
Czy firma sama załatwia sobie blaszak, toi toi i kto ponosi koszty?
Czy podana kwota jest kwotą maksymalną? Często nie. Większość firm zaniży robociznę tylko po to by złapać klienta, a później będzie Wam udowadniać, że jednak tych metrów jest więcej i trzeba więcej zapłacić. Jedynie firma, którą wybraliśmy powiedziała, że jest to kwota maksymalna. Liczą sobie z górką by później nie było przykrych niespodzianek.
Możecie pytać też z jakimi hurtowniami firma współpracuje, czy mają jakieś zniżki? Jakie etapy wykonują sami, a jakie zlecają podwykonawcom?

Na koniec klika moich uwag. 
Niektóre firmy będą naciskać na spotkanie na zasadzie, że mają wycenę, ale dopiero na spotkaniu ją podadzą i omówią. OK jeżeli macie kilka firm z polecenia to spotykajcie się, rozmawiajcie, pytajcie, bo może ktoś wyceni Was na kilka tysięcy więcej, ale będzie mu dobrze patrzyć z oczu, widać,  że zna się na rzeczy, że wnikliwie przejrzał Wasz projekt. Natomiast jeżeli szukacie w ciemno to bez sensu spotykać się z milionem osób, szczególnie, że wycena może opiewać na taką kwotę, że nawet nie ma tu o czym rozmawiać. Wówczas zbierajcie wyceny, a umówcie się na rozmowę tylko np. z wybraną piątką. Zaoszczędzicie wówczas swój czas i tej drugiej strony.

Na spotkaniu sprawcie, czy osoba przyjrzała się Waszemu projektowi, czy tylko rzuciła okiem na zasadzie - tyle metrów to będzie taka kwota. No bo niestety tak też wygląda wycena, a później się okazuje, że nie policzył sobie tego czy tamtego.

Jeżeli macie okna kolankowe, świetliki dachowe lub jeszcze inne „nowości” to pytajcie, czy osoba miała z tym kontakt. My mamy okna kolankowe i mimo że są one już jakiś czas na rynku to mało, która firma  je kiedykolwiek montowała.

Różnice w wycenie na samym stanie surowym otwartym mogą być spore i nie chodzi tu o 1-2 tys., ani też 10 tyś, ale nawet o 100tyś! Dlatego warto mieć kosztorys z biura projektowego, wówczas wiecie do jakiej kwoty dążycie i szukajcie tak długo, aż kwota będzie dla Was akceptowalna.


Wszystkim, którzy planują rozpoczęcie budowy życzę owocnych poszukiwań i mnóstwa cierpliwości :P
CZYTAJ DALEJ
3 sierpnia 2016

Akcja przeprowadzka - Metamorfoza łazienki

Akcja przeprowadzka Metamorfoza łazienki before after przed po remont

Dzisiaj chcę Wam przedstawić naszą metamorfozę łazienki. Efekt jaki udało nam się osiągnąć zaskoczył nas ogromnie. Szczególnie, że jak już wcześniej wspominałam, remont robimy niskim nakładem finansowym. Różowa łazienka (o zgrozo!) była w opłakanym stanie i wymagała największego nakładu naszej pracy. Kafelki były popękane, poobijane i w dodatku w dwóch kolorach i wielkościach. Niektóre same odchodziły od ściany. Na podłodze położona była brzydka wykładzina PCV z jeszcze gorszą listwą przypodłogową. Dopełnieniem tego była duża umywalka, która stała zaraz na wejściu, całkowity brak półek na kosmetyki oraz rury do podłączenia pralki, które nie zostały w żaden sposób zamaskowane. A więc jak widzicie czekał nas ogrom pracy.

CZYTAJ DALEJ
26 lipca 2016

Akcja przeprowadzka - Sypialnia

Nasza sypialnia z szafą pax ikea, aspelund, łóżkiem askvoll w stylu hamptons


Dziś uchylam rąbka tajemnicy naszej sypialni. Wprawdzie na pierwszy ogień miała iść łazienka bo w sypialni operacja jeszcze trwa, ale nie mogłam się doczekać, żeby pokazać Wam chociaż kawałek. Miała ona mieć charakter trochę loftowy, industrialny. Oczami wyobraźni widziałam jedną ciemnoszarą ścianę i resztę w delikatnej szarości. Łóżko miało być zrobione z palet jak w mandalowym mieszkaniu.


CZYTAJ DALEJ
21 lipca 2016

Akcja przeprowadzka - Remont mieszkania


Witam Was po dłuuugiej mojej nieobecności. Wpadłam dać Wam znać, że u nas wszystko w porządku i wytłumaczyć się z braku postów w ostatnim czasie – otóż akcja przeprowadzka do innego mieszkania pochłonęła mnie totalnie (czyt. zbieram materiały na nowe posty :P ). Jak to bywa w starym budownictwie, nieprzewidziane sytuacje przesuwają zaplanowane terminy, a wszystkie prace wykonujemy własnymi siłami po godzinach pracy, więc wiadomo, że się wlecze. Obecnie mieszkamy już na nowym, ale żadne pomieszczenie nie jest wykończone tak na tip top. A jak wiecie prawdziwy artysta nie pokazuje się niedokończonych dzieł :P No cóż, żaden ze mnie artysta :D Teraz jestem na etapie detali, które wierzcie mi, że naprawdę bardzo odmieniają wnętrze. Czasami nowa narzuta na łóżko i kilka poszewek na poduszki potrafią zdziałać cuda.

Pewnie ciekawi jesteście czemu się przeprowadzamy skoro niedługo ruszamy z budową domu. Otóż nadarzyła się okazja zamiany na większe mieszkanie w tym samym budynku. Obecnie wynajmowaliśmy mieszkanie z tylko jednym pokojem. Do tego mieliśmy sporą kuchnię z jadalnią, wygodną łazienkę z prysznicem, garderobę - jak się później okazało baaardzo pojemną i mały schowek. Jednak często brakowało nam drugiego pokoju. Ponadto nie wiadomo jak długo będzie trwać budowa, może to być rok lub dwa, ale może wyskoczyć coś nieprzewidzianego i może się przecież przeciągnąć na kolejne lata. Więc podjęliśmy decyzję, że nie ma się co męczyć w jednopokojowym mieszkaniu skoro jest okazja zamienić na trochę większe, może i gorsze, wymagające dużego nakładu naszej pracy, ale dające nam większy komfort.

Teraz mamy dwa pokoje - na których bardzo nam zależało, średniej wielkości kuchnię z pojemną spiżarką i malutką łazienkę z wanną. Niestety nowe mieszkanie wymagało remontu i porządnego wyczyszczenia. Najgorzej wyglądała łazienka, ale i inne pomieszczenia były w gorszym stanie niż początkowo myśleliśmy, ponieważ stare meble skrzętnie ukrywały niemiłe niespodzianki.

Jako, że mieszkanie nie jest nasze, tylko je wynajmujemy, nie chcieliśmy się ładować w duże koszty. Szczególnie, że nie wiemy jak długo tu jeszcze pomieszkamy. Remont obejmuje tylko niezbędne prace by jakoś to wyglądało i można było godnie mieszkać z wykorzystaniem naszych starych mebli. Jednak musieliśmy dokupić kilka rzeczy, co bardzo podwyższyło zaplanowany budżet. Wszystko opiszę Wam w następnych postach, gdy tylko uporamy się całkowicie z przeprowadzką, a dziś wrzucam tylko kilka migawek z trwania remontu. Zdjęcia robione na szybko, pomiędzy zmianą wałka na pędzel lub na odwrót :P





CZYTAJ DALEJ
3 czerwca 2016

Z wizytą – W mandalowym mieszkaniu


Mieszkanie na Chmielnej w Gdańsku jest dobrym przykładem na to, że efektowne wnętrza można uzyskać niewielkim nakładem finansowym. Mieszkanie utrzymane jest w kolorach bieli, czerni i szarości. W mieszkaniu czuć industrialny klimat, gdzie połączono odkryte fragmenty murów z zimną paletą kolorów w zaskakująco ciepły i przyjemny sposób, do czego niewątpliwie przysłużyły się drewniane akcenty w kuchni, sypialni i łazience. Główną ozdobą minimalnego i skromnego salonu jest egzotyczna mandala namalowana na czarnej ścianie. Wzory mandali zapożyczone z hinduskiej kultury zostały w sprytny sposób przemycone niemal do każdego pomieszczenia w postaci plakatów, czy wzorów na poduszkach. Całość dopełnia odpowiednio dobrane oświetlenie.
CZYTAJ DALEJ
31 maja 2016

Księga gości niczym obraz


Dzisiaj post nie do końca homestylowy jednak trochę połączony z wnętrzem. Jak już część z Was pewnie wie, że ostatnio mój czas pochłaniają przygotowania do ślubu. Bez obawy nie zaleję Was teraz tematami ślubnymi, bo nie jestem znawczynią w tym temacie, większość obowiązków przyjął na siebie mój przyszły mąż, a moje wyobrażenia o ślubie i weselu idealnym znacząco odbiegają od tych tradycyjnych.

Na tapetę postanowiłam wziąć księgę gości. Pewnie wiele osób takową ma na pamiątkę swojego ślubu lub Ci, którzy są jeszcze przed tym wielkim wydarzeniem takową będą mieć. Coraz częściej odchodzimy od tradycyjnych ksiąg do których wpisujemy życzenia na rzecz plakatów. Co jest bardzo fajne ponieważ przy tradycyjnej księdze większości gości sprawia problem co też ma tam wpisać, części z różnych powodów tam nie znajdziemy, a poza tym taka pamiątka jest chowana głęboko na dnie szuflady i zapominana. Natomiast plakat możemy oprawić w ramkę i powiesić na ścianie lub postawić na komodzie. Największą popularnością cieszą się drzewka na których goście weselni odbijają swoje odciski palców i podpisują się pod nimi. 
pankmat
Etsy

Jednak taka forma osobiście nie do końca mi odpowiada, może dlatego, że jest już oklepana, a może z obawy, że ładnie to wygląda na pokazanych przykładach, a w rzeczywistości nie będzie tak idealnie. A ja bym chciała, żeby taka pamiątka zdobiła ścianę, a nie przypominała obrazek dziecka z przedszkola. Poza tym nie do końca wpisuje mi się w wizję wystroju moich wnętrz. Dlatego znalazłam inne alternatywy dla takiej księgi, którą możemy wykorzystać nie tylko na pamiątkę ślubu, ale także np. na pamiątkę chrztu dziecka, zastępując samochód słonikiem z balonikami. Dodatkowo taką księgę możemy wykonać zupełnie sami. Wystarczy odpowiedniej jakości brystol, nożyczki, klej, pisaki i trochę wyobraźni.



Etsy
    

Często ulegamy modzie, gdzie księga gości powinna być spójna z motywem przewodnim wesela. Tutaj muszę się nie zgodzić z takimi opiniami. Fakt, że ładnie to wygląda na zdjęciach ślubnych, ale co mi po księdze, która nie zawiśnie na ścianie, bo nie pasuje do mojego wnętrza. Ja jestem zdania, że taką księgę powinniśmy dopasować do stylu domu, czy pomieszczenia w którym chcemy ją umieścić.


pankmat

Mi osobiście do gustu przypadła wersja z motylkami. Lubię rzeczy nieoczywiste. I co z tego, że czarne motylki nie wpisują mi się w kanon folkowego motywu przewodniego?


Bardzo fajnym pomysłem jest wersja księgi na płytach winylowych. Już oczami wyobraźni widzę ścianę na której będą one wisieć.
http://www.brit.co/
http://missykulik.blogspot.com/

A jakie Wy macie księgi gości lub jakie Wam się podobają?
CZYTAJ DALEJ
18 maja 2016

Z wizytą - W willi Kim Kardashian i Kanye West


Dzisiaj gościmy w rezydencji celebrytki Kim Kardashian. Luksusowy dom utrzymany jest w francuskim stylu rustykalnym. Posiadłość obejmuje winnicę i  3 akry ziemi w górach Calabasas. Dom został zaprojektowany tak, aby czuć się jak w domu na południu Francji. Nie brak w nim również inteligentnych technologii. W domu znajduje się aż 8 sypialni i 10 łazienek. Zarówno Kim jak i Kayne mają swoje łazienki, a każda z nich posiada saunę parową oraz prywatne spa. Kuchnia otwarta jest na pokój dzienny, a w niej znajdują się nie jedna, nie dwie, ale aż trzy wyspy kuchenne! Piękny dom otoczony jest rozległym ogrodem w którym znajduje się pawilon ogrodowy z wbudowanym grillem oraz basen z dwoma rzędami fontann.















  















https://www.zillow.com
CZYTAJ DALEJ
TOP

Plebiscyt

Plebiscyt
Bardzo proszę o Wasze wsparcie w plebiscycie